Hospicjum ma na okna

Wiadomo już, że Szczęściary zebrały 150 tys. zł, co gwarantuje zakup stolarki okiennej i drzwiowej do hospicjum, które jest rozbudowywane, aby poprawić warunki śmiertelnie chorym pacjentom. Kolejne 20 tys. euro na ten cel przekazało właśnie stowarzyszenie z Holandii. W kwietniu powinien być już stan surowy zamknięty nowej części budynku.

Jedyne w mieście stacjonarne hospicjum "Dom Opatrzności Bożej", mimo dobrych chęci od lat nie jest w stanie pomóc wszystkim rodzinom, które zwracają się o pomoc w opiece nad bliskimi, np. w ostatniej fazie choroby nowotworowej. Choć i tak przecież rocznie przyjmuje 200 pacjentów. Po prostu miejsca jest za mało w stosunku do liczby potrzebujących, w Białymstoku brakuje też oddziału opieki długoterminowej. Do tego w tym roku NFZ znacznie zmniejszył finansowanie hospicjów, u nas z 20 łóżek zostało 17. Rozbudowę istniejącej placówki przy ul. Sobieskiego wymusiły jednak nie tylko dramatyczne prośby rodzin chorych, ale i przepisy unijne, nakazujące powiększenie powierzchni.

Towarzystwo Przyjaciół Chorych "Hospicjum" prowadzące wolontarystycznie "Dom Opatrzności Bożej", w kwietniu ubiegłego roku, zaraz po tym, jak okazało się, że w ramach darowizn z 1 procenta podatku ludzie przekazali prawie pół miliona złotych, podjęło decyzję o rozbudowie. Wiadomo jednak było, że nie dostanie nic z budżetowej kasy, do tego odrzucono wniosek o dotację unijną. Inwestycja ruszyła, a wraz z nią fala pomocy. Znalazły się firmy, które po bardzo niskich cenach podjęły się budowy, dostarczały materiały budowlane. I tak mamy już niemal stan surowy, po zimowym przestoju znów ruszyły prace. Swoją cegiełkę dołożyła też "Gazeta", która drugi rok z rzędu nakłaniała czytelników do przekazywania darowizn w ramach akcji "Choinka Dobroczyńców". Przez ten czas na konto organizacji wpłacono niemal 50 tys. zł.

Ogromny wkład w rozbudowę mają panie z grupy "Szczęściary" działającej przy Stowarzyszeniu Kontakt Miast Białystok-Eindhoven. Ich zaangażowanie jest nie do przecenienia, bo do comiesięcznych kwest w hipermarketach i sklepach PSS włączyły się setki wolontariuszy. To głównie uczniowie, ale i przedstawiciele przeróżnych grup zawodowych. Ich akcja potrwa do maja, ale już wiadomo, że zakładany cel został osiągnęły. Po lutowej zbiórce jest już 150 tys. zł.

- To powinno wystarczyć na zakup stolarki drzwiowej i okiennej do nowej części hospicjum. Przed nami jeszcze trzy kwesty, najbliższa w nadchodzącą sobotę. Mamy nadzieję, że kolejne datki pomogą w instalacji węzła cieplnego - cieszy się Jadwiga Janowik ze "Szczęściar". Jest jeszcze jedna dobra informacja: - Nasze bliźniacze stowarzyszenie z Eindhoven w Holandii przekazało na konto hospicjum 20 tys. euro. Tamtejsi wolontariusze także zaangażowali się w naszą akcję.

Najbliższa zbiórka 6 marca będzie się odbywać w hipermarketach Real, Carrefour na Zielonych Wzgórzach i Auchan. Ta ostatnia sieć podczas poprzedniej akcji przyłączyła się do akcji poprzez sprzedaż ciasta, z którego dochód - tysiąc złotych, przeznaczony został na hospicjum.

- Chcemy namówić inne sklepy do podobnego gestu. Obserwujemy, że z miesiąca na miesiąc cel akcji jest coraz bardziej znany, a rodzice z uśmiechem dają pieniądze dzieciom, aby mogły wrzucić je do puszki. Dlatego podkreślam, że ta akcja ma także wymiar edukacyjny. Liczę na to, że ludzie będą pamiętać o hospicjum także przy przekazywaniu 1 procentu przy rozliczeniu podatkowym - mówi społeczniczka.

Tadeusz Borowski-Beszta, kierownik hospicjum także wierzy w ofiarność, przede wszystkim rodzin pacjentów.

- Jestem przekonany, że jeśli nawet akcja się zakończy, bliscy naszych podopiecznych będą o nas pamiętać. Do zrobienia jest jeszcze wiele, ale w kwietniu powinniśmy zamknąć stan surowy. Wykończenie budynku jest także bardzo kosztowne, ale liczymy, że uda nam się uruchomić nową część do 2012 roku - mówi lekarz.

Pojawiła się też nadzieja na dodatkowe pieniądze.

- W kwietniu będziemy składali wniosek o dofinansowanie unijne na modernizację budynku. Jego wartość opiewałaby na jakieś dwa do trzech milionów złotych. Mam nadzieję, że tym razem urząd marszałkowski zaliczy nas do grona swoich beneficjantów - mówi Borowski-Beszta.

Nie zmarnuj okazji, by pomóc

Przy rocznym rozliczeniu z fiskusem nie możemy zapominać o określeniu organizacji, której przekażemy 1 procent swego podatku. Ich listę wraz z numerami KRS, które sami wpisujemy do formularza PIT, znajdziemy m.in. na stronie internetowej Izby Skarbowej: www.is.bialystok.pl czy na stronie wojewody: www.bialystok.uw.gov.pl. Dla tych, którzy zdecydują się wesprzeć hospicjum, podajemy numer KRS Towarzystwa Przyjaciół Chorych: 0000057571.

 

Monika Kosz-Koszewska
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

Odsłony: 1630